Wrocław, Sępolno

Dziś w ramach wrocławskich podróży zabieram Was na Sępolno – jedno z najbardziej klimatycznych osiedli miasta. Mam wyjątkowy stosunek do tej okolicy, bowiem to właśnie tutaj znajdowało się pierwsze mieszkanie, które wynajmowałam zaraz po przeprowadzce do Wrocławia. Mieszkałam w starej kamienicy, latem skąpanej w zieleni, w przytulnym ponad 100-metrowym mieszkaniu z antresolą. Dobra, żeby nie było tak cholernie słodko: z jednej strony miałam widok na cmentarz, w zimie było tak kurewsko zimno, że spaliśmy w bluzach, a wieczorna kąpiel w lodowatej łazience urastała do wyzwania godnego nurkowania z rekinami, wspinania się na Mount Everest i wiecie, wszystkich tych rzeczy, które ludzie uważają za ekstremalne.

Mimo wszystko i tak uwielbiałam to miejsce!

Sępolno to osiedle, które idealnie realizuje ideę miasta ogrodu i w przeciwieństwie do innych zielonych okolic miasta w okresie międzywojennym, oferowało atrakcyjne mieszkania z ogródkami za rozsądną, odpowiednią dla średniej klasy cenę. Zabudowa osiedla, na którą w dużej mierze składają się dwukondygnacyjne szeregowe budynki, tworzy kształt orła, który jest wyraźnie widoczny z lotu ptaka. Przez kilka lat przy przy ulicy Marcina Borelowskiego 44 mieszkał Marek Hłasko i choć opuścił to miejsce w 1950 roku, zanim wydał pierwsze opowiadanie możemy mieć nadzieję, że inspirujące otoczenie wpłynęło na jego twórczość. Ba, na pewno! Całkiem po sąsiedzku zamieszkuje Tadeusz Różewicz (choć ulica, przy której mieści się jego mieszkanie zalicza się już do  Biskupina).

Mówi się, że to osiedle starych ludzi, że koniec świata, z dala od cywilizacji itd. Mi szalenie odpowiadał spokój, a dojazd do miasta nawet komunikacją miejską nie był w ogóle uciążliwy. Minusem jest z pewnością brak supermarketów w pobliżu, ale domyślam się, że włączenie w  ten jednolity ciąg architektoniczny żółtej Biedry byłoby estetycznym morderstwem. No dobra i są szczury w piwnicach, a na klatkach pachnie wilgocią. Rekompensuje to Park Szczytnicki z Pergolą, Halą Ludową i ZOO, który sąsiaduje z Sępolnem.

Co tu dużo mówić, polecam przy okazji wędrówek po Wrocławiu wizytę w tej okolicy, na pewno nie będziecie zawiedzeni. 

ogrodniczki: persunmall, kurtka: choies, buty: shoelook