Wioska chrystusem narodów

Fashion weeków ciąg dalszy, najmodniejsza część ludzkości siedzi właśnie na pokazach w Paryżu, oglądając propozycje na jesień i zimę 2013. Jeżeli tak jak ja, nie wybiegacie w przyszłość o wiele dalej, aniżeli do dnia jutrzejszego, zapraszam was do omówienia alternatywnego dla tych mainstreamowych trendu. Jestem przekonana, że nie wspominano o nim w najnowszym Vogue’u, ale skoro takie stylówki, jak te poniżej pojawiają się w całkiem poważnych edytorialach, to chyba jednak jest coś na rzeczy.
Kto by pomyślał, że czasy epatowania bogactwem odejdą w niepamięć, a splendor z powodzeniem zastąpimy takimi wartościami, jak skromność oraz ogłada.

Och, ten fartuch, on całe życie na coś czekał. Odpowiednio zestawiony z podomką, koszulą nocną oraz jeszcze jedną koszulą nocną, stworzy niezapomniany i niezastąpiony look na prerii. Warstwowa stylówka śmiało sprawdzi się podczas wyjścia do przydomowej komórki, spaceru wzdłuż rzeki oraz podczas zamieszek w polu. Nie ma to jak funkcjonalność. Spójrzcie na gustownie obłocone sneakersy (w potocznym języku nazywane adidasami), które zostały celowo przystosowane do różnego rodzaju nawierzchni, nie tracąc przy tym na kobiecości. Stylowe gadżety, które warto dodać do tej stylizacji, to: zakrwawione mitenki (rękawiczki takie) oraz chusta zawiązana ciasno pod brodą. Największe fashion victims mogą pozwolić sobie na wariację na temat torebki (niektóre z nas nie lubią chodzić z pustymi rękoma). Jako atrapa, wspaniale sprawdzą się świeżo zarżnięte kury (zwierzęta, u których życie nigdy nie zostało przewidziane). Większa zwierzyna nie jest zalecana ze względu na niehumanitarną dla twoich dłoni wagę.
Nie zapomnijmy także o tak przydatnych rekwizytach, jak: bańki na mleko, kobiałki, wiklinowe kosze, menażki, wiadra czy blaszane misy, które doskonale skomponują się z zestawem, tworząc spójną całość. Niezastąpione okazują się być także elementy wyposażenia wnętrz. Kapa lub pled śmiało posłużą za okrycie wierzchnie, udając najbardziej stylowe ponczo sezonu. W dobrym tonie jest pokazywanie się we fryzurach uchodzących za dziewczęce. Na pochwałę wiejskiej ludności z pewnością zasłuży masywny warkocz czy subtelny kok. Dla dopełnienia outfitu niezastąpiona będzie drewniana laska oraz złote zęby. Te ostatnie zawsze robią furorę na wsi.
Bez względu na ubrania i dodatki użyte w stylizacji, pamiętajcie, by podczas doboru garderoby kierować się jednym, nadrzędnym hasłem: gospodara nade wszystko. 
Hashtagi użyte do tej prelekcji: #chłopka, #preria, #gospodara, #bydło  #wioska chrystusem narodów 

PS Drogi czytelniku. W tym tekście zadomowiła się ironia. Żart taki.