STREETS OF TOKYO

fot. Paweł i ja
Za każdym razem, kiedy zaglądam do statystyk bloga, zerkam do kategorii hasła kluczowe, żeby sprawdzić, skąd Was do mnie przywiało. Oczywiście co miesiąc dostarczacie mi tyle przedziwnych zapytań, że gdybym zapisywała je w jakimś kajecie, starczyłoby z pewnością na jeden solidny chichot każdego dnia roku pańskiego. W październiku również nie daliście ciała pod tym względem:
Zapytania, po których trafiliście na mój blog: Gdzie kupić onuce, jak wytępić żaby, jak dobrać ubranie dla yorka, klawe imiona dla dziewczynek, lubię chodzić bez rajstop w listopadzie, mam wszystkie ciuchy czarne, Nergal pseudofilozof, wstydliwe rajstopy, jak modnie przystroić grób, kalosze dla psów, poradnik prawie perfekcjonistki, jak nazywa się utalentowany uliczny skrzypek, pupa pippy, rajtuzy nienawiści. 
Ktoś szukał również tokiczyjskich ulic (sic!) – zgaduję, że chodziło o Tokio (a może się mylę?). Zatem tadaaaam: zamieszczam zdjęcia ilustrujące zakątki stolicy Japonii. Czytelnik, mój pan. 

  • Anonymous

    uśmialłam się :D

  • „jak modnie przystroić grób” wygrywa internet ;]

  • Hahaha ciekawe czy dociekliwi znalezli odpowiedzi na zapytania:D

  • rajtuzy nienawiści nadal nie dają o sobie zapomnieć!

  • Anonymous

    cieszę się, że ostatnio tak często dodajesz posty

  • Anonymous

    Jakbym miala wybrac najlepsze zapytanie to chyba nie potrafie ;D a „tokiczyjskie” ulice jakies mniej zatloczone niz bym to sobie wyobrazala ;)

  • haha :D u mnie również są dziwne zapytania.. xD

  • O co chodzi ludziom z tymi rajstopami (tudzież rajtuzami)??? Pamiętam jeszcze sprzed kilku miesięcy „Chinki w rajstopach”…

  • Bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga, bo po prostu czyta się go świetnie :-) Mądre rzeczy, często dające do myślenia, interesujące zdjęcia. Nawet posty reklamowe są super napisane, a dzięki temu nie mam zamiaru hejtować że cały czas „post jest elementem współpracy z…” tylko cieszę się, że dzięki temu możesz się rozwijać. W powodzi blogów przedstawiających 500 000 zdjęć tej samej stylizacji, z tymi samymi minkami i linkami do sklepów, aż miło się tu zatrzymać i czytać, czytać. Często czytelnicy internetów zapominają, że za gazetę w kiosku sami musieliby zapłacić, a za teksty online płaci zazwyczaj ktoś inny.

  • Super zdjęcia!

  • cudnie tamm

  • Ze zdjęć wygląda, że Tokio to bardzo nieprzewidywalne miasto. Dziwne połączenia materiałów, kolorów i kształtów. Brak oporów w tym temacie. Nadaje to pewien urok. Pozdrawiam

  • Strasznie dużo rajtuzowych haseł u Ciebie ;D To aż dziwne bym rzekła ;)
    A Tokio jak Tokio, piękne w tym przeładowaniu. Aż mi się zatęskniło za znanymi ulicami patrząc po tych fotach :)

  • Boże, tak bardzo chciałabym się tam znaleźć. Moje piękne, ukochane Tokio <3
    supcarolyn.blogspot.com

  • ludzie to mają pomysły, jak można w ogóle wpisywać takie hasła w google. świat ciągle mnie zaskakuje, serio.

  • bardzo fajne,inspirujące zdjęcia :)

  • AWWW, zrobiłaś mi dobrze (metaforycznie, ofc.), tymi zdjęciami! <3

  • Anonymous

    Ven,
    z niedowierzaniem czytałam te dziwne hasła, po których jak piszesz, ktoś znalazł tego bloga.
    Musiałam przekonać się jednak o tym sama. To ‚naprawdę prawda’.
    Ot, co znalazłam:
    https://www.google.pl/search?q=rajtuzy+nienawi%C5%9Bci&client=firefox-a&hs=z8r&rls=org.mozilla:pl:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=dJZ_Uq2SM6Oq4ATW4YHwDw&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1366&bih=639#imgdii=_

  • Kalosze dla psów? Hmmmm… ;)

  • najpiękniejszy jest tokijczyjski kot

  • Świetne zdjęcia *_*

  • Jak tam pięknie! Kurczę, super by było pojechać i zobaczyć na żywo „tokiczyjskie” ulice. „Rajtuzy nienawiści” wymiatają <3

  • Tokio – miasto tysiąca barw i rożnych stylów architektonicznych.

  • A mówią że w Polsce jest burdel i kable kładą jak popadnie… czy może raczej kładli kiedyś… a tam… anyway, lubię oglądać zdjęcia z Japonii… inny świat..
    Pzdr
    Michał

  • Anonymous

    Cudnie! Zdjęcia przepiękne!
    Mam do Ciebie pytanie. Zdradziłabyś jakim aparatem i obiektywem robisz zdjęcia? Mają świetną jakość i ostrość.
    Pozdrawiam
    M.

    • Nikon D3100, obiektyw 35 mm 1.8 i 18-70 mm 3.5.
      Zdjęcia z tej notki były robione jeszcze starym aparatem: Nikon D40