SOKOŁOWSKO, DOLNY ŚLĄSK

Sokolowsko

Wieź mnie do krain podniebnych, pojedźmy na wycieczkę, rzekłam do współlokatora serca mego, albowiem nabrałam ochoty, by zaznać piękna. Wybór padł na Sokołowsko. Jakby od chmur stąd był już tylko kawałek.

Z Wrocławia do Sokołowska wiodą dwie godziny drogi. Idealny czas to, by za zamkniętymi szybami metalowej puszki wspólnie pomilczeć. Odziani w odzież turystyczną, która nijak ma się do najświeższych tendencji w modzie, z plecakiem wypchanym suchym prowiantem, jedziemy. Już za Świdnicą wyraźnie swe wdzięki prezentują góry, a ja tym samym uświadamiam sobie, że jednak zazdroszczę ludziom, którym w poniedziałkowy poranek staje przed oczami bezkres natury, a nie Abra Kebabra, ni Dżin Dobry, ani inne przybytki z gatunku mięsno-towarzyskich. Otwieram okno z widokiem na Polskę. I chłonę.

Przejeżdżamy wzdłuż mniej lub bardziej zapomnianych przez świat miejscowości, podziwiając prawdziwe architektoniczne perły, a gdzieniegdzie zmarnowany potencjał. Tu Polska nie zadaje pytań jak żyć, tu Polska akceptuje zastaną kolej rzeczy. Jeszcze tylko kilkanaście zakrętów w lewo, trochę w prawo, trzy przejazdy kolejowe, jeden most, zjechać z głównej drogi i jesteśmy na miejscu. Znacie to uczucie, kiedy serce zaczyna tłuc rękoma w klatkę piersiową, a płuca przyspieszają kroku, jakby gonił je dres z bejsbolem? I bardzo proszę Państwa o spokój, muszę je wtedy wewnętrznie uspokajaćno to to właśnie wtedy czuję.

Parkujemy obok Villi Rosa (zachwytom nie ma końca, acz skąpany w gęstwinie bluszczu i traw dawny pensjonat budzi w myślach nieuzasadniony lęk. I jak tu ufać miłości, która zaczyna się od głowy?). Mijamy dawne obserwatorium (doprawdy osobom uzależnionym od podziwiania dostojnej architektury nie pomaga wieść, że budynek jeszcze chwilę temu był na sprzedaż). Przechodzimy obok sanatorium Grunwald, okazałego kompleksu z czerwonej cegły, królestwa doktora Brehmera. Panuje tu dramatyczna cisza, której właściwie do twarzy z akurat wyrosłą naprzeciw nas tabliczką prosektorium. Robi się trochę nieswojo na myśl o wszystkich kuracjuszach, którzy gdzieś obok ukończyli swój bieg historii.

Główną drogą kierujemy się w górę wsi. Czuję się niczym Hans Castorp przemierzający Davos-Wieś. Co prawda brak tu miejsc, w których można by zaopatrzyć się w wielbłądzie pledy, tak przydatne w procesie werandowania, ale widok dzieł architektonicznych wieku poprzedniego rekompensuje mi wiele. Przechodzimy obok nieczynnych już domów uzdrowiskowych – tu było kiedyś Sanatorium Piast, tam nieco mniej dorodna Marysieńka. trochę dalej Górnik i jeszcze Odrodzenie. Przysiadam na chwilę na ławce i zastanawiam się, co pensjonariusze tych zakładów opiekuńczo-leczniczych robili w czasie wolnym od wdychania świeżego powietrza. Czy przechadzali się na piesze wędrówki po parkach zdrojowych; ilu kuracjuszy zaznało miłości cielesnej w ciemnej sali Kinoteatru Zdrój; czy obficie korzystali ze zbiorów okolicznej biblioteki, a jeśli tak – jacy pisarze towarzyszyli im podczas długich godzin leżakowania?

Spacerujemy tak jeszcze dobrą chwilę, przemierzając tę dawną miejscowość uzdrowiskową wzdłuż i wszerz, nie mogąc przy okazji pozbyć się uczucia, że towarzyszy jej niesamowita aura malowniczej melancholii. A o jej poetyckości niech świadczy choćby reklamowy slogan istniejącego do dziś serwisu samochodnego:  „KANDA” (Warsztat samochodowy – wykonywanie rzeczy niemożliwych). No czyż to nie czysta poezja?

Nie pozostaje mi nic innego, jak zakończyć ten wywód równie literacko. A więc:

Wielkieś mi uczyniło pustki w moim sercu, o Sokołowsko!

IMG_0272 IMG_0294 IMG_0299 IMG_0300 IMG_0358 IMG_0360

IMG_0338

IMG_0347

  • czekałam na tę historię :) jak wrzucaliście zdjęcia pomyślałam o Czarodziejskiej Górze i widzę, że prawidłowo odczytałam klimat ;)

  • Trochę z niechęcią czytam tutaj o Sokołowsku :(
    Myślałem, że to będzie moje magiczne miejsce. A teraz będzie tam tłum z Wrocławia.

    Sokołowsko jest piękne!

    • Och, nie wydaje mi się! Większość zapewne wybierze Sobótkę :)

  • Znam to uczucie w sercu. Docieram na miejsce i szeptać muszę ‚Cichaj, cichaj, jest pieknie’.

    Poza tym Dolny Śląsk <3

  • Co za piękne miejsce <3

  • Ma to swój klimat, który uwielbiam!

  • Przepiękne zdjęcia :) Dolny Śląsk <3

  • Miewam DzikieMysli

    Brałam Tam ślub ….magiczne miejsce

  • Ależ tam pięknie. Dom z ostatniego zdjęcia jest obłędny.

  • Estetka1

    Że taką piękną jesień mamy, to postanowiłam iż jeszcze tej soboty, tygodnia obecnego, nawiedzę te miejsce :]

  • Urodziwe miejsce