REFLEKSJE || GIRLS S06

Czyli kilka ważnych lekcji, które warto wyciągnąć po szóstym (ponoć ostatnim) sezonie GIRLS.

Piąty sezon serialu po dwóch czy trzech odcinkach zupełnie sobie odpuściłam. Wydawał mi się jakiś taki przyciężki, bez specyficznego dla siebie klimatu i poczucia humoru. Po trailerze kolejnej części, postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę. Oto trzy luźne myśli, które nasunęły mi się po obejrzeniu całości.


  • Zacznij doceniać swoje życie. I żyj.

Moi przyjaciele z Nowego Jorku definiują się przez to, czego nienawidzą. Nie mam pojęcia, co lubią, ale dobrze wiem, czego nie lubią. To głupie, ludzie gonią za sukcesem, nie mając czasu na doświadczanie przyjemności. 

Mam dość tych wszystkich ludzi, którzy mając zdrowie, rodzinę, dom, pracę, są mimo wszystko wiecznie niezadowoleni. Bo za mało zarabiają, bo nie byli na wakacjach, bo nie mają się kiedy wyspać i kiedy zapytać ich o to, co u nich słychać, zamiast pochwalić się czymś pozytywnym, zaczynają od narzekań.


  • Znajomości naturalnie kończą się w pewnym momencie. I nie ma w tym nic złego.

– Zrozumiałam jak wyczerpująca, narcystyczna i nudna jest nasza relacja. Wreszcie mam odwagę, by się wobec niej zdystansować. Skończmy z tym. 

Po jakimś czasie kontakt z ulubionymi znajomymi urywa się. Macie coraz mniej wspólnych tematów, już nie bawią Was te same filmy i żarty, a na dźwięk puszczanych wzajemnie piosenek unosicie jedynie dyplomatycznie brew. Z biegiem czasu zmieniają się Wasze cele, motywacje, potrzeby, środowisko, punkt widzenia. Te najprawdziwsze przyjaźnie przetrwają i tysiące kilometrów, i lata rozłąki, i różnice w poglądach. Resztę – zamiast zadręczać się wyrzutami sumienia – warto po prostu odpuścić.


  • Kobiece ciało nie wygląda jak to z pornosa.

– Masz bujne włosy łonowe.

– (…) Tak wygląda dorosła kobieta, która nosi włosy, jak Pan Bóg ją stworzył – by chroniły jej pochwę.

Można zarzucać Dunham, że w serialu zbyt intensywnie epatuje nagością swoją oraz innych bohaterów. W końcu, gołe piersi wylewające się z każdego odcinka serialu to trochę zbyt wiele. Nie można jednak nie docenić wpływu, jaki w ten sposób wywiera na swoim oraz młodszym pokoleniu kobiet. Lena odziera swoje postaci z instagramowego perfekcjonizmu. Mamy tu zatem plejadę obwisłych biustów, cellulit, naturalne owłosienie, wory pod oczami i przetłuszczające się włosy. I hej – zanim zbulwersujecie się, że na ekranie po raz kolejny zamachają do Was cycki Leny – wyluzujcie. Każda z nas tak wygląda. I wcale nie o BMI tu chodzi.

 

  • Joanna Krzak

    Brawo! Brawo! Brawo!
    Choć ja nawet nie przebrnęłam przez pierwszy sezon tego serialu, to wnioski które przedstawiłaś są bardzo celne!
    Co do pierwszego ….to ostatnio byłam u znajomych i podjechałam pod dom, widzę znajomy już wyskakuje z domu i wita i się śmieje i mówi: „Ty jak zwykle z pełnym talerzem”…..i wtedy jakoś tak mnie oświeciło….oświecenia takie mam dość częste;) ….że kurcze ma rację, zawsze przynoszę coś na ząb i to mała rzecz, a jednak to docenia ten ktoś i się cieszy i ja mam radochę i jest fajowo . Zycie jest fajowe. :)

  • Coraz częściej ostatnio dochodzę do wniosku, że wszelkie relacje w naszym życiu mają swój „termin przydatności do spożycia”. Każda z nich wcześniej, czy później się skończy – bo wszyscy się zmieniamy i z biegiem lat możemy mieć ze sobą coraz mniej wspólnego. I tak w sumie nie ma nad czym płakać, przecież to całkiem naturalne i czasem jest tak zdrowiej, po co gnieździć się w relacji, która nam z różnych względów nie odpowiada.

  • Uwielbiam ten serial! Z 6stego sezonu obejrzałam jak na razie cztery odcinki:-)

  • Natalia Ka

    Może niekoniecznie dotyczy to ostatniego sezonu Dziewczyn (póki co nie widziałam), ale ogolnie serialu. Dodałbym: nie musisz uczestniczyć we wszechobecnym terrorze szczęścia.
    Masz prawo do gorszych dni, do tego by się czasami nie uśmiechać i czuć jak flak od kaszanki. Moim zdaniem pozwolenie sobie na chwilę słabości, daje siłę na codzień.
    Koniecznie muszę nadrobić serial! Dzięki za przypomnienie! :-)

  • Renata Tomczak

    Szósty sezon jest świetny, czekam na jedenasty odcinek :) Po sezonie piątym miałam takie same odczucia i w pamięci zapadły mi te same cytaty co Tobie, dają do myślenia w dzisiejszym świecie perfekcyjności i dążenia to tego co idealne. W tej pogoni gubimy się i nie dostrzegamy tego co mamy pod własnym nosem, też tak czasami mam i staram się z tym walczyć, mogę śmiało powiedzieć, że dzisiaj coraz częściej cieszę się z tego co mam i gdzie jestem, jakimi ludźmi się otaczam, ale może jak Lena, do wszystkiego trzeba dojrzeć ;) Pozdrawiam :)

    • Hmmm, sezon skończył się na 10 odcinkach :)

      • Renata Tomczak

        To bym sobie poczekała :D w takim razie najlepszy sezon :)

  • Fajne przesłanie! Chociaż serialu słyszę po raz pierwszy :))))

  • Ula

    Cycków, gołych tyłków, cellulitu, włosów łonowych (i tego wszystkiego co niektórych razi czasem w tym serialu) nie było mi ani przez chwilę za wiele. To była jego ogromna zaleta, pokazywać coś niekoniecznie pięknego w sposób totalnie przyziemny, jak rzadko w kinie.