MUZYKA LAT 90.

tape1

Jakiś czas temu popełniłam wpis o modzie lat 90. Dziś pora na muzykę z tamtego okresu. Czujecie już ten dreszczyk obciachu na plecach? Ja też.

Oto, czego słuchałam zanim skończyłam 10 lat.

Wczesne czasy dzieciństwa kojarzą mi się przede wszystkim z piosenkami puszczanymi podczas emisji Domowego Przedszkola czy innego Kulfona i Moniki oraz twórczością Majki Jeżowskiej, Pana Tik Taka, hitami Fasolek (Ogórek, Bursztynek, Moja fantazja) i hiciorami małej Natalii Kukulskiej (Co powie tata).

Polsatowski mainstream oraz upodobania rodziców (kto ma pilot, ten ma władzę) zmusiły mnie do oglądania Disco Polo (w sobotę wieczorem) oraz Disco Relax. Śmiejecie się? Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie oglądał tych programów! Żeby plebejstwa nie stało się zadość, wytrawne polskie hity przeplatałam songami Abby, Madonny i Roxette, Edyty Bartosiewicz oraz Kasi Kowalskiej zasłyszanymi u nastolatków z sąsiedztwa.

Pewnego dnia skończyła się powszechna sromota, bo oto w wielu domostwach założono kablówkę i zaczęliśmy jarać się Vivą oraz MTV. Patrząc na aktualną ramówkę tych dwu telewizji (Date My Mom, Teen Mom – czekam na  Screw  My Mom) trudno uwierzyć, że kiedyś puszczali tam muzykę. Kolejna moja muzyczna miłość to Kelly Family. Oczy zachodziły mi szklistymi łzami, kiedy w telewizji pokazywali Angelo (choć cała ludzkość kochała się w Paddy’m).

Później odkryłam Gabriela Fleszara. To było oczywiście mocniejsze pierdolnięcie, bo Gabryś pochodził z Polski, ba, mieszkał 30 km od mojego miejsca zamieszkania (wtedy ten dystans dla mnie i moich koleżanek wydawał się nie do przebycia), więc był bardziej realnym & osiągalnym marzeniem. Pamiętam, jak stałam z przyjaciółką pod sceną i przez cały koncert czaiłyśmy się, by wrzucić mu na scenę maskotkę (stanik nie, bo wtedy jeszcze nie nosiłam). W końcu zebrałam się na odwagę, a później jarałam tym faktem przez całym najbliższy rok szkolny.

W tak zwanym międzyczasie, kiedy w Polsce nie pojawiały się nowe gwiazdy, poznawałam muzykę naszych sąsiadów (tak miałam niemiecką Vivę) – Scooter, Tic Tac Toe oraz inne hity (Rednex, Fun Factory,  Spice Girls, Backstreet Boys, N Sync, Captain Jack, Vengaboys, DJ Bobo, Dr Alban, Haddaway, Scatman John, Ace of Base, No Mercy, Take That, East 17, Aqua. Na kolonijnych dyskotekach bawiliśmy się przy Coco Jambo, Samba de Janeiro  oraz Bailando oraz nieco bardziej gangsterskiej nucie Coolio i Bomfunk MC’s (cała sala śpiewała raka maka fą).

Myślicie, że dalej będzie bardziej ambitnie? Nie łudźcie się. Następnie razem z moją najlepszą koleżanką chciałyśmy być na przemian Chylińską albo Aguilerą. Przyznacie, że to dosyć spory rozstrzał? Po drodze pojawiła się również fascynacja zespołem LO 27. OMG. Kuba Molęda. Ogień, kurwa dziewczyny, OGIEŃ. Było jeszcze Just 5, Aron Carter i bracia Hanson, ale niespecjalnie wariowałam na ich punkcie. Później było już tylko gorzej, przeszłam na ciemną stronę mocy (Liroy). Więcej grzechów nie pamiętam. To aż dziw, że wyszłam na ludzi po tak emocjonującej edukacji muzycznej w pierwszej dekadzie mojego życia.

Ach, co to były za czasy! Piosenki nagrywało się z radio na kasetę, z kasety na kasetę, z tv na vhs. Cały tydzień czekało się na 30 TON lista lista lista przebojów, pirackie płyty sprzedawano na giełdach & bazarach na tych samych straganach, na których kilka lat wcześniej kupowaliśmy kartridże do Pegasusa. Od Św. Mikołaja nie żądaliśmy quada, ale gazetę Popcorn (ile tam było plakatów!) i kasetę z hitami ulubionego wykonawcy.

Będziemy mieli co opowiadać swoim dzieciom.

  • Anonymous

    Nie mogłam nawet tego przeczytać, zbyt wcześnie na zbyt świeże rany.

  • Anonymous

    ahahahhahaa zajebista notka :D:D:D:D::D

  • Anonymous

    o Panie. Paddy i nikt inny! ;-)

    Ewka

  • Haha znam prywatnie Gabriela Fleszara, kiedy to się stało kilka lat temu miałam w oczach łzy wzruszenia na myśl o młodzieńczej fascynacji ;)

  • Jakbym czytała o swoich fascynacjach muzycznych sprzed lat! :)

  • Świetny post! :D Też pamiętam te czasy, choć udało się mi uniknąć Twoich niektórych oczarowań :) Miałam co prawda tylko starszych kolegów, ale wyszło mi to na dobre, bo już jako 12-latka poznałam Queen, AC/DC, czy Metallicę. Ale żeby nie było tak cudownie i mnie dotknęło oglądanie Disco polo oraz fascynacja New Kids on The block:D

  • Oficjalnie ogłaszam, że wygrałaś dziś internet :-D

  • Kurczę, ja jestem trochę starsza od Ciebie, ale wstyd się przyznać – u mnie było to samo, z naciskiem na uwielbienie Piaska (moja pierwsza, wielka miłość) oraz Backstreet Boys (gdy rodzice nie puścili mnie na koncert miałam depresję przez bity miesiąc). Jako, że zespół ciągle istnieje to obiecałam sobie że kiedyś się na ich koncert wybiorę, żeby wynagrodzić sobie tę traumę z lat nastoletnich :D

  • Fristajla! Raka maka fą!!! Moja majówka jest uratowana;))))
    Aż się rodzina zbiegła, tak się pokładam ze śmiechu na to wspomnienie;)

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Aż mi się łezka w oku zakręciła!

  • świetnie się czyta takie notki !
    Myślałam ,że Kubuś Molęda to laska ^^
    Ha ha pod koniec się skapnęłam,że to chłopak

  • Oh tak, otworzyłaś rany! :)Pierwsze 10 lat mojego życia to niemal w całości lata 80. więc gdy nadeszło disco polo miałam juz tyle lat, że stwierdziłam, że muszę być ponad to:) (plus, rodzice nie lubili, nie oglądali disco relaxu). Do dziś nie wiem jak to się stało, że już w wieku 13 lat stałam się strasznym hipsterem z ambicjami edukowania koleżanek i młodszych braci w dziedzinie dobrej muzyki (która wtedy równała się głównie scenie Seattle i latom 60., no ale się stało. BSB i Kelly Family zwalczałam programowo:) Szczęśliwie okres miłości do Ace of Base i Roxette też zaliczyłam (i cóż, że ze Szwecji).

  • Anonymous

    wpis mistrzunio

  • huehuehuehuehue! so true!

  • iga

    rodzinne niedzielne śniadanie obowiązkowo przy dźwiękach disco relax! :D

  • wspomnienia!

    xoxo from rome
    K.
    kcomekarolina.com

  • no tak. kto dziś pamięta Disco Relax, Majkę Jeżowską czy Ciuchcię.
    Aż się łezka w oku kręci.

  • Po raz kolejny uruchmiłaś wspomnienia. Fakt, obciachowe z dzisiejszego punktu widzenia :D ale wtedy to była moc! :)

  • Pamiętam dokładnie te same piosenki xD

  • jedynie co Molendy nie znam z tamtych czasow :D Ogladalam i tancowalam do Disco Polo i Disco Relax :D

  • Dałaś czadu tym tekstem. Pamiętam jak nad łóżkiem – a miałam piętrowe- pod samym sufitem wisiały plakaty całej piąteczki spice girls, tak, żeby nikt nie dotknął, broń boże(!) podarł. Z kasety na kasetę szły hity aquy, a najmodniejszym wzorem tatuażu z gazety było słońce wokół pępka (sama opatentowałam na dzielni). Wszystkie laski pod trzepakiem takie miały i nuciły: ups aj didirigen – Britnejki.

  • Anonymous

    Fajny wpis, kawałek mojego życia mi przeleciał przed oczami:). Byłam psychofanką Backstreet boys, ale nie znosiłam Kelly Family:).
    Pozdrawiam,
    MF

  • Ciekawy post! Czasem strasznie bierze mnie ochota na słuchanie piosenek z lat 90. ;)
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :))

  • taaaak a w Popcornie na ostatniej stronie ogłoszenia „wymienię plakaty i wycinki z gazet o Britney Spears na plakaty Jennifer Lopez” :D!

  • Uwielbiałam Tic Tac Toe:))

  • Dokładnie. DOKŁADNIE ta sama muzyka i śniadaniowe niedzielne przeżycia. Potem w gimnazjum przyszła fascynacja Pidżamą Porno i Kazikiem. Ale moja miłość do Take That jest wieczna. Amen.

    PS. najlepszy hit ever to tamagotchi, zarówno jako piosenka jak i przedmiot.

    L.

    • idę wygooglać co to za piosenka. I tak: następny etap to m.in. Pidżama Porno, siostro!

    • Już wiem ;d

    • o matko co za lista cudów Venilo :) Aaaaa!!hahah dobrze, że ja zaczęłam od Pidżamy Porno :D ominęło mnie tak wiele bólu uszu :D

  • Ja też kochałam zawsze Angelo (Angela?)! Chociaż teraz wpisałam sobie go w google to niestety czas nie był jego sprzymierzeńcem

  • O mój Boże, nie dość że genialnie napisane, to jeszcze uświadomiło mi, jakiego badziewia słuchałam (a potem byłam emo, a potem zbuntowaną nastolatką słuchającą ‚tylko dobrego metalu i rocka’ D:). Podstawówka, to były czasy. I coweekendowe disco polo, disco relax czy inne disco cośtam… ponoć śpiewałam to przed telewizorem, a ekscytację kanałami muzycznymi z Cyfry + pamiętam do dziś… na Vivie to nawet kiedyś leciała dobra muzyka z tego co pamiętam ;O. A na MTV… wgl leciała muzyka. Pozdrawiam :)

  • Kurde, ja też nie miałem starszego rodzeństwa, ale Kelly Family… tego nic nie usprawiedliwia ;)

    • Hahhaaa, no cóż. Miłość bywa ślepa. I głucha :)

    • Ej kaman oni calkiem dobrze spiewali, ja mam do dzisiaj ich kasete ta z tytulem heaven i znam na pamiec 90% utworow z tego „albumu” :D
      Poza tym mieli naprawde swietne klipy jak na tamte czasy. Przeciez ten teledysk z prostytutka i gluchon iemym angelo, ja z moja sasiadka plakalam zewnymi lzami jak ona skakala z tego okna a angelo pierwszy raz w zyciu dawal glos w rozdzierajacym wrzasku rozpaczy. Ach :D
      O tym z obca o zlotych oczach to nawet nie wspomne ;D

  • Anonymous

    I LOVE YOU VEN!!!!!!

  • O dzizas, chyba jestesmy z podobnych rocznikow bo nawet hronologicznie pasowalo..;-)
    Jutro jak maz z dzieciarnia pojdzie na football, odpale posta jeszcze raz, z glosnikani na max’a.. ;-)

    • ’87 jestem ;>

    • :D :D

    • A ja ’88 :D trafiłaś idealnie z muzą :D tylko że ja nie lubiłam zbytnio The Kelly Family, ale za to kochałam się w Bartku Wronie z Just 5. A Bonfunk Mc’s to była moc!!!

    • A to nie, ja ’84 ;-) stara doopa ze mnie ;-)

  • Pamiętam jak dziś mój pokój z lat 90… Na całej ścianie plakaty Spice Girls, ogromneeee… właśnie z Popcornu :D

  • japierdziele, jakie mam ciary teraz haha :D

  • pamiętam to wszystko! Nosiłam bluzę z Kelly Family i czułam się po prostu… SWAGersko :D Vengaboys, Loona ze swoim Bailando, to nieodłączne elementy wakacji. No i mówisz o Fleszarze ( Kroplą deszczu!!!), jednak ja i całe moje serce, wszystkie zmysły i westchnienia należały do Bartka Wrony z JUST 5 !

    Oddałabym wszystkie moje buty, by jeszcze raz wrócić do tych czasów :)

    • + Spice Girl, ofkors!!! Zawsze chciałam być Geri, gdy z dziewczynami planowałyśmy wystąpić w Mini Playback Show :D

    • Boze kiedys dawno temu gralam w teledysku Bartka wrony ale juz jak byl tak zwanym samodzielnym artytsa xD

    • Dawaj link do teledysku!

    • Ale tam nic nie widać ;) Słaba jakosc strasznie i trzeba się dobrze narzezbic wzrokiem, żeby zozbaczyć gdzie stoje pod sceną ;)))
      http://www.youtube.com/watch?v=FJgIqLnZHw4

  • jesteś mistrzem! :D

  • haha „lista lista lista przebojow” uwielbialam 30 ton; i nadal mam spora kolekcje kaset magnetofonowych z tamtego okresu; pierwsze w kolekcji bylo Varius Manx :)

  • Ależ nie znosiłam Kelly Family he he, ale jak teraz patrzę na Kubę Molędę to myślę sobie DLACZEGO? Dlaczego miałam jego plakat ha ha ha

  • na koncercie Backstreet Boys w Sopocie, 17 lat temu.
    jedną, wyjątkowo ROMANTYCZNIE SIĘ KOJARZĄCĄ, piosenkę Fun Factory mam do tej pory na playliście w telefonie.
    w kartonie pod łóżkiem nadal mam WSZYSTKIE kasety Nju Kidsów.

    sękju, gudnajt.

    uśmiechnęłaś mi wieczór!:))

    • z podniecenia zjadłam „byłam”, ych.

    • „uśmiechnęłaś mi wieczór” – ale ładne stwierdzenie! :)

  • O rany hehe mogłabym się pod tym podpisać :D tylko ja jeszcze kochałam Britney Spears i Piaska (nawet byłam na koncercie Mafii!!!) :D
    No i ja też wolałam Angelo ;D no i kochałam się w Barku Wronie z Just5! ;D
    Do Fleszara też wzdychałam! :D

  • Anonymous

    dzieki za ta note!
    jestem rocznik 90′ i sluchalam tego samego :)

  • oooooo mogę wszystko LO27 musiałam śpiewać w podstawówce przed całą klasą na muzyce. do konca życia będę mieć traumę. facet kazał koleżance do mnie dołączyć, bo spiewałam tak nisko, że nie dało się tego słuchać :p

  • Dosłownie wszystko identycznie poza LO 27 i Fleszarem, zamiast tego Backstreet Boys i Britney:P Ach dobre czasy, moze i badziewie,ale ileż było przy tym radości, no i jakie to było emocjonujące czekać, aż w radio puszczą, nagrać na kasetę, potem z kasety na kasetę…Ehh, a teraz, włączasz ipoda albo youtuba i masz, bez wysiłku 1000 piosenek, to już tak nie cieszy…:)

  • Anonymous

    Jestem rocznik ’90 i podpisuję się rękami i nogami! Tylko gdzieś zgubiłaś Ich troje :P Uwielbiałam 30 ton lista lista, co sobotę przerywałam odkurzanie żeby siedzieć z notesem i spisywać tytuły piosenek ;P
    A i jeszcze zabrakło jednego hitu LO 27 https://www.youtube.com/watch?v=Ol65Q2SzqWw

    Karola

    • Anonymous

      „Ich Troje” – nikt o czymś takim jeszcze wtedy nie słyszał! ;-) (jakem rocznik 84′ :-P)

    • Fakt Ich Troje też było, ale zdecydowanie troszeczkę później.

  • Jesteśmy w podobnym wieku i wychowałyśmy się na tych samych piosenkach, co sprawiło, że nawet troszkę się wzruszyłam czytając Twój tekst. Nie wiem jak to się stało, ale jako mała dziewczynka nie zaliczałam się do fanek Spice Girls, Hansonów i nie słuchałam płyt Kelly Family (przerażały mnie ich włosy!). Wtedy moim jedynym guru był Bartek Wrona z Just 5 oraz młodziutki Kuba Molęda, którego uważałam za swojego wymyślonego chłopaka… :)
    Wiesz co? Muzyka, której słuchałam jako uczennica podstawówki była dość obciachowa, jednak myślę, że i tak nie mam się czego wstydzić. Wszyscy wokaliści, których wymieniłyśmy byli JACYŚ, a ich utwory przynajmniej miały jakiś rytm, wesoły teledysk i chwytliwy, nie wulgarny tekst. Czego teraz słuchają dziesięciolatki? Gangnam style, Weekendu i Pitbulla…

  • Anonymous

    A Rower Błażeja ktoś pamięta ?

  • Anonymous

    Ven, ale TA Marika? :O Jestem w szoku, jeżeli tak, to zazdroszcze:)Jest świetna, wyluzowana, idealnie wpasowuje się w rytmy reggae, ma flo i jest naturalne, tak ją widze, bo jest moim przeciwieństwem :P

  • „cała sala śpiewała raka maka fą” haha skąd ja to znam… :) piękne lata 90.. czuję się staro :D

  • Anonymous

    Ja raz wzięłam udział w konkursie organizowanym przez którąś z gazet, wygraną było… zdjęcie z koncertu Just 5. ;DDD Udało mi się wygrać, radość milion. Przysłali zdjęcie – wykonane chyba przez karla z ostatniego rzędu na tym koncercie. Co za porażka!;D

  • Anonymous

    O mój Boże… Czytając zastanawiałam się, skąd Ty to wszystko o mnie wiesz :D aj kant bylyw yt :D No to teraz pozamiatane, ten dzień spędzę z chusteczką w dłoni, zdjęciami i kasetami (tak mam jeszcze magnetofon na kasety :D!) z moich „młodzieńczych lat”, starymi numerami Bravo i odpłyyyyyyyyyyyyyyyynęę… daleeeko… :) Dziękuję Ci za ten wpis! :) Pozdrawiam, Aneta.

  • Hej Venila, czy doszedł wczoraj wieczorem (późnym) mój komentarz? Bo ani u Ciebie, ani u innej osoby nie ma moich komentarzy. Może cos pomieszałam i wpisałam nie te komentarze. Ciekawi mnie to po prostu, może cos nie tak z moim kontem. Nie musisz tego zatwierdzać, tylko daj mi jakos znać (na moim blogu, albo mailem). Dzięki:)

    • Niestety nie doszedł żaden komentarz od Ciebie.

    • No tak byłam lekko wcięta i było po 23, kliknęłam na Kele Famele, więc całkiem prawdopodobne;)
      Nie będę się już rospisywać, napiszę tylko, że nie mamy się czego wstydzić, nasza edukacja muzyczna była na najwyższym poziomie;) Fajnie tak powspominać (chociaż jestem trochę starsza od Ciebie, ale częsć upodobań muzycznych się pokrywa).

  • Ja, od najmłodszych lat pod silnym wpływem taty i starszego brata, w podstawówce kochałam się we Freddim Mercurym:D

  • No nie odkryję Ameryki tym komentarzem, ale czuję jakbym czytała własny „muzyczny pamiętnik” xD W zasadzie wszystko się zgadza, a na Kelly Family można psioczyć ale takiego rodzinnego sukcesu nikt do tej pory nie powtórzył :P (no może Arka Noego:P)

  • właśnie mi się przypomniało, że jak weszła niemiecka VIVA to siedziałam niemal 24/7 gdyż uznałam, że jestem zakochana w prowadzącym czarnoskórym moli adebisi i za jakieś kieszonkowe kupiłam sobie zamiast fajnych wówczas lanserskich rzeczy SŁOWNIK i podczas oglądania rozkminiałam ze słuchu jakieś słówka, które wypowiadał mola (do dzisiaj pamiętam ten głos!) i szukałam ich znaczenia aby wiedzieć, co mola do mnie mówi. accccchhhhh ;)

  • Też się jarałam Kubą Molędą! Pochodzi on z miasta, które bliziutko mnie jest. Pamiętak jak wracałam z kościoła i mama wzięła mnie na lody a w lodziarni siedział – ON . Całą drogę powrotną trułam dupę mamie, że go kocham itp.

  • Anonymous

    Ja tam nadal lubię sobie Kelly Family posłuchać jak mi smutno. Z wszystkich wymienionych ich kochałam sercem mym nastoletnim najbardziej. A w tym tygodniu dla mnie hitem onetu numer 1, było info, że Paddy się ożenił. Heheh.
    http://www.youtube.com/watch?v=KAbTiKYExGk

  • o rany! Piąteczka! Aż mi się łezka w oku zakręciła! Z kolonijnych hiciorów to jeszcze była „Majorka” ;)

  • ahahah nie mogłam zaprzestać na samym przeczytaniu i od razu zapuściłam plejlistę golden 90s na spotify :))))) Nie wiem jak to się stało, że w młodzieńczych gangach, do których należałam nie lubiliśmy Kelly Family i nabijaliśmy się z nich :O A Spice Girls… Słucham do dziś :D

  • wspomnień czar! <3

  • chodziłam z Kubą M. do jednej szkoły. Oj, wszystkie sikały po nogach (zwłaszcza te młodsze).. A polsatowski discopolowy mainstream chciałabym wymazać z pamięci:P
    Dobry tekst, jak zwykle:) pozdrawiam!

  • Ach te wspomnienia ! Ostatnio wzięło mnie na sentymenty i ku zgorszeniu mojego męża puszczałam na youtube Backstreet boys i ( jak ty się przyznałaś do wieśniactwa to ja też ) Aarona Cartera . Świetnie piszesz , lubię twoje teksty a po dzisiejszym to wymiękłam !!! Pozdrawiam.

  • Haha, doskonały wpis chociaż nie wszystkie zespoły mi się pokryły. Ja w podstawówce najwięcej słuchałam Spice Girls i chciałam być Posh…
    Co do Scootera – w młodości nie przepadałam, natomiast rok temu natknęłam się znowu na nich i proszę Cię, to jest najlepsza muzyka na świecie. Teksty i chwytliwa muza zawsze rozkręcają każdą imprezę :D Polecam do samochodu na baaardzo długie wycieczki ;)

  • Anonymous

    Venila, jesteś boska.

  • Świetna notka :) ja jakiś miesiąc temu byłam na koncercie aarona cartera, ale to już nie był ten ogień :)

  • Ja się urodziłam na początku lat 90., i chyba już od wszesnonastoletnich lat byłam soł hipsta- moją pierwszą miłością był Till Lindemann <3 Ale oczywiście we wcześniejszych latach zaliczyłam fascynację Disco Relaxem oraz teledyskiem "Oops, I did it again", który często był puszczany na polsacie. Szał *-*

  • Zapomniałaś o CC Catch i Modern Talking. No weś, nie gadaj że nie słuchałaś.

  • Popłakałam się:) ze śmiechu, wzruszenia i szcześcia, że nie tylko ja słuchałam takiego obciachu (ekhm, obciachu – toż to kultowe piosenki są! ) Dodam jeszcze, że Kuba Molęda mieszkał na sąsiadującym z moim osiedlu.

  • Zgadzam się ze wszystkim :D ubawiłam się po pachy, miłe wspomnienia wracają – i stwierdzam, że ja jeszcze w tym czasie popełniłam Britney Spears :D

  • :)

  • Ojjj dużo wspólnych miłości było ;) Świetny pomysł! :)

  • Moja muzyczna droga wyglądała tak samo, a teraz z sentymentem puszczam sobie czasem http://www.youtube.com/watch?v=Xfy1mPs0gbo albo http://www.youtube.com/watch?v=JBFH36-URe8 Same teledyski sprawiają, że łza się w oku kręci (:

  • Anonymous

    Coś mi się w chronologii nie zgadza, bo Boomfunk MC nagrał Freestylera w 1999 roku ;)

    Terra Platinera

  • Super było sobie przypomnieć stare czasy :)

  • omg jak dobrze to znam:D

  • a pamietasz program clipol na tvp2:)?co dzien biegiem wracalam ze szkoly zeby na 14.25 zdazyc na clipola :)

  • Anonymous

    tyle wiesz o latach 90tych co ja o 80tych ;-)

  • Anonymous

    to, ze jako dziecko ogladalas/ sluchalas disco polo jest do wybaczenia. ale ze twoi rodzice… ja bym sie do tego publicznie nie przyznawala.

  • Anonymous

    pamiętacie o smerfnych hitach? Byli jeszcze: Nana, Alexia. No i Macarena! :) /Madzia

  • smerfne hity jeszcze a ja nagrywałam na kasety listę przebojów Trójki!

  • U Was też była wojna między fanami Backstreet Boys i Kelly Family? Ja słuchałam BB i nie rozumiałam, jak można się jarać długowłosymi kolesiami z KF w dziwnych ciuchach. Przecież ten Brian pod strugami deszczu… fuck yeah, to było to! ;)

    W sumie poza KF, LO27 i może jeszcze Fleszarem, zaczynałam podobnie. Tylko że ja nie od Fasolek, a od Michaela Jacksona. A potem leciało równo… Aż do około 13 roku życia, kiedy na scenę wjechał Hey, Kasia Kowalska (Gemini – najlepsza jej płyta moim zdaniem), Edyta Bartosiewicz, ONA. Potem hip-hop: Kaliber, Wzgórze, Liroy też, Cypress Hill, House of Pain… klasyka :) Aż w wieku 15 lat zrobiłam totalny zwrot i wpadłam w punk jak śliwka w kompot. Eh, te podarte rajstopy, te agrafki w uszach i czerwone włosy… To były czasy :D

  • Anonymous

    Fragment o dyskotekach na koloniach, to raka maka fą… To takie prawdziwe…

  • Anonymous

    A może teraz pora na post o filmach i serialach z lat 90-tych? :)

  • No to mamy bardzo podobne wspomnienia (jesteśmy w podobnym wieku) ;) Eh, te jakże szalone czasy z „Mmm bob” na ustach.. plakaty wymieniane z koleżankami, kolejki pod kinem na film z udziałem Spice Girls, buty na koturnie, w których ledwo można było zrobić krok..