MODNA DANIA

Partnerem wpisu jest Zalando.pl

fot-saren-jepsen-vpgue-com-1

fot. thelocals.dk

O stylu skandynawskim mówi się dużo i wciąż to samo: że to prostota i minimalizm, oszczędność form i kolorów, użyteczność ponad wszystko. Wydaje nam się, że o mało skomplikowanym wyglądzie mieszkańców krajów nordyckich wiemy już wszystko. Czy aby na pewno?

Na początek pytanie: czy umielibyście odróżnić styl Szwedek od stylu ubierania Dunek? Wymienić po kilka lokalnych marek występujących w obu tych krajach? Postanowiłam bliżej przyjrzeć się sposobowi, w jaki ubierają się mieszkanki Kopenhagi i zastanowić, czy faktycznie możemy mówić o jakimś odrębnym, wychodzącym poza sam skandynawski – stylu?

Przede wszystkim Duńczykom chodzi o jakość, a nie o ilość – uwielbiają ubrania, które przetrwają wieki. Duńczycy z reguły mają niewielkie garderoby – nie dlatego, że nie stać ich na kupno nowych ubrań, ale zdecydowanie lepiej postrzegane jest tu posiadanie kilku – za to pięknych – elementów garderoby, które posłużą latami. Nikogo nie dziwi zatem zestaw złożony z najprostszych ubrań oraz – jako wisienka na torcie – markowy dodatek. I nagle te wszystkie oczywiste i zwyczajne ubrania nabierają logicznej całości.

W przeciwieństwie do pogody, moda w Danii nie jest jednosezonowa. Sztuka w komponowaniu codziennych zestawów polega na tym, by mieć w szafie tak pasujące ze sobą elementy, że nawet ubierając się po ciemku, będziemy w stanie stworzyć świetną stylizację. (Biorąc pod uwagę, że liczba słonecznych godzin w ciągu dnia nie jest tu specjalnie wysoka, całość ma sens).

☛ Moda w Danii jest demokratyczna. Wspiera prawdziwe kobiety i ich potrzeby, a także jest powszechnie dostępna. ☚

— Christina Exsteen

Duńska moda opiera się na tradycji oferowania przystępnej ceny połączonej z modną formą. Duńczycy stworzyli swój własny porządek estetyczny, który – choć sprowadzony do najprostszej formy – jest trudny do podrobienia. Lokalni producenci odzieży starają się zachęcać do aktywnego trybu życia, używając w swoich projektach materiałów przyjaznych ciału; wygodnych, elastycznych tkanin i proponując fasony, które będą pasować na wiele różnych okazji. Projektanci wyznają filozofię moda dla wszystkich, dostosowując swoje pomysły do stylu życia mieszkańców, dla których tworzą. Makijaż u kobiet częściej przegrywa tu z po prostu zadbaną i wypielęgnowaną skórą, z kolei przymiotnik seksowny jako określenie czyjegoś ubioru, niewiele ma wspólnego z głębokim dekoltem i spódnicą mini.

dsc_2245-1 dsc_2346-1 dsc_3658-1

fot. thelocals.dk

Jakie są elementy składowe duńskiego stylu?

  • praktyczność – choć to określenie bywa niechętnie używane w kontekście mody (wszak w świecie high fashion do niedawna istniało przekonanie, że to co jest wygodne, nie może być modne) – użytkowość w przypadku Duńczyków ma uzasadnienie.
  • funkcjonalność – jak wiadomo, niemal co drugi mieszkaniec Kopenhagi do pracy dojeżdża rowerem. Ten ekologiczny środek transportu narzuca pewne ograniczenia: najmilej widziane są wąskie, sięgające co najwyżej kostek spodnie, które nie wkręcą się w szprychy; ciepły sweter lub bluza + obszerny płaszcz. Do tego wszystkiego należy koniecznie dorzucić długi szalik, czapkę oraz sportowe obuwie na płaskiej podeszwie (choć nie jest tajemnicą, że tamtejsze kobiety doskonale radzą sobie z jazdą również w obcasach).
  • kolor – (albo może lepiej: jego brak). Czerń, biel, szarość, granat – to właściwie cała paleta barw, które zobaczymy na duńskich ulicach. Monochromatyczna gama sprawia jednak, że wszystkie rzeczy w szafie Duńczyków do siebie pasują. I umówmy się: czarny kolor ZAWSZE wygląda dobrze z jasnymi włosami.
  • konstrukcja – zamiast na kolorze, lepiej skupić się na fasonie, teksturze, krawiectwu. Duńczycy uwielbiają warstwy. Długi t-shirt wystający spod obszernej kurtki typu bomber; klasyczna czarna, geometrycznie przekładana na boki spódnica; prosty płaszcz wykonany z mięsistej wełny, zakończony rozkloszowanymi rękawami 3/4 – to elementy, które budują unikalny look.
  • przełamywanie schematów – duński minimalizm jest wtedy, kiedy do długiego płaszcza, szalika i czapki zakładasz nie – podobnie jak Szwedki stylowe sztyblety od Acne – ale obuwie sportowe. I wtedy, gdy do mody wchodzą za krótkie spodnie przed kostkę, a Dunki noszą je na rok przed resztą świata.

Przykładowe zestawy:

nz1
kurtka/minimum, sweter/samsoe samsoe, kombinezon/selected femme, szalik/selected femme, buty/adidas, torebka/selected femme

nz2
płaszcz/selected femme, spodnie/gestuz, sweter/selected femme, torebka/j.lindeberg, szalik/vero moda, czapka/ filippa k, buty/second female

nz3

płaszcz/vila, sweter/selected femme, spódnica/second female, t-shirt/selected femme, szalik/BECKSÖNDERGAARD buty/nike

Duńskie blogerki

Coś mi się zdaje, że blogerki z Danii nie cieszą się tak dużą popularnością, jak ich koleżanki ze Szwecji. A szkoda, bo jest czym się inspirować. Poniżej subiektywna lista moich ulubionych duńskich autorek.

http://fashionpolish.dk/ – gdybym miała wskazać esencję duńskiego stylu, bez wahania pokazałabym palcem na Sidsel. Jeśli do tej pory nie rozumiecie, czym spośród innych skandynawskich miast, wyróżnia się duńska ulica, koniecznie zerknijcie na ten blog.

fashionpolish

 

http://fredesblog.dk/ – Frederikke miałam okazję poznać na żywo podczas jednego z pobytów w Kopenhadze. To ten typ blond dziewczyny, która w najzwyklejszym dresie i sportowych butach wygląda jak milion baksów.

fredes

http://byfunda.com/ – jedna z moich ulubionych duńskich blogerek. Jej zestawy są maksymalnie proste, nieudziwnione, zachowane w jednej, spójnej stylistyce, a mimo to nigdy nie wyglądają nudno.
byfunda

 

https://www.instagram.com/pernilleteisbaek/ – szalenie odważna i jeszcze bardziej kreatywna, duńska it girl, którą podziwiają ludzie na całym świecie. I trudno się dziwić – Pernille oprócz nietuzinkowej urody potrafi zahipnotyzować również swoim strojem. Większości jej stylizacji nie powtórzyłabym w domu, ale zawsze z ogromną ciekawością czekam na to, co wymyśli kolejnym razem.

pernille

Przydatne linki:

Zobacz również: duńskie marki odzieżowe / Kopenhaga zimą

  • Podrzuciłaś mi milion inspiracji, które będą mnie teraz dręczyć nocami :P. Te cortezy z zestawienia to mistrzostwo świata. + dzięki za blogerki :)

  • Własnie ktoś nazwał moje modowe ciągotki :)

  • Świetnie jest móc podglądnąć jak ubierają się inne narodowości. Przyznaję, że bardzo podoba mi się przedstawiony styl;)

    • Mi też się podoba. Chętnie sama bym się tak ubierała ;)

  • ana xxx

    Ja od siebie dodam kolejny link: http://www.copenhagencyclechic.com/ uwielbiam podpatrywać :)

    • Dzięki :) Lecę oglądać!

      • Ok, przejrzałam kilka stron. Mega mi się podoba ten blog, bo pokazuje takie typowe stroje Dunek i Duńczyków, bez zbędnego stylizowania itd.

  • Do dziś mam sukienkę kupioną w Moss Copenhagen, dobrze się trzyma. Kiedyś nie lubiłam duńskiego stylu, ich kurtki były dla mnie zbyt retro, poza tym nienawidzę swetrów i kilu par rajstop, a tak trzeba było się ubierać zimą.

    • Fajne mają rzeczy w Moss Copenhagen. I jak na duńską markę – dość niskie ceny :)

      • Czy przychodzą ci do głowy jakieś polskie marki inspirowane skandynawskim stylem?

        • Na ten moment niestety nie, ale zastanowię się nad tym :)

  • I te rowery! <3