LIST OF RANDOM THOUGHTS

doniczki (960x768)

Zainspirowana wpisem Vedy w krótkiej liście streszczam swoje myśli przebrane na dziś. 

PRACUJĘ nad sobą.
JEM jogurt z musli i bananem.
PIJĘ zieloną herbatę z malinami.
CZYTAM Focus. A simplicity manifesto in the Age of Discration Leo Babauty.
MARZĘ o własnym mieszkaniu z ogródkiem.
PRZYGLĄDAM SIĘ etykietom produktów spożywczych.
SŁUCHAM Castanets – No Voice Was Raised i za każdym razem udaję, że to ja gram tę solówkę (nikt nie mówił, że jestem normalna, byli wręcz tacy, co temu przeczyli).
MARNUJĘ czas szukając idealnej zastawy stołowej.
ŻYCZĘ SOBIE zdrowia!
CIESZĘ SIĘ, kiedy pomyślę o wyjeździe w Bieszczady (to już za chwilę, jaaaaj!)
CZEKAM na przelew i dzisiejszy odcinek Warsaw Shore (ja to naprawdę oglądam!).
UWIELBIAM, kiedy wszystko idzie po mojej myśli.
MAM NADZIEJĘ na życiową rewolucję.
DZIWIĘ SIĘ ludziom, którzy palą w samochodzie papierosy. Przy zasuniętych szybach.
POTRZEBUJĘ butów Birkenstock i ładnych ludzi wokół (Grzesik, gdzie jesteś?).
JESTEM ciągle głodna!
WIEM, że bezwładna dłoń zwieszająca się z łóżka sięga aż na dno.
MYŚLĘ intensywnie o czymś, o czym nie mogę Wam jeszcze powiedzieć.
ŚMIEJĘ SIĘ z głupich żartów.
CZUJĘ na udach wczorajszy trening z Mel B.
ZASTANAWIAM SIĘ nad nazwą dla nowego kwiatka. Tak, tak. Razem z Pawłem wymyślamy wszystkim doniczkowcom imiona. Mamy już Benjamina Buttona, Nocnego Marka i Cocktusa.
LUBIĘ poezję Małgorzaty Hillar.
NIE WIERZĘ, że można znaleźć ładną kurtkę przeciwdeszczową.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Teraz Ty.