ECCO WALKATHON WARSZAWA 2013

Wpis jest elementem współpracy z marką ECCO
 

W zeszłą sobotę miałam przyjemność wziąć udział w IX edycji ECCO Walkathon w Warszawie. Tego dnia na Agrykoli stawiło się i spacerowało ponad 15 000 osób. Wspólnie przeszliśmy 120 tysięcy kilometrów, a na cele charytatywne uzbieraliśmy 518 230 zł! Czy to nie robi wrażenia?

Imprezę poprowadzili Dorota Wellman i Bartek Jędrzejak, w szczytnym celu spacerowali także znani i lubiani ambasadorzy ECCO Walkathonu, wśród nich: Daria Widawska, Monika Olejnik, Karolina Gorczyca, Julia Kamińska, Beata Tadla, Aneta Zając, Margaret, Rafał Brzozowski, Staszek Karpiel Bułecka, Tomasz Sianecki, Paweł Płuska, Jarosław Kret, a wśród nich my – blogerki modowe: Ryfka, Catewalk, Miss Fereira i ja.

Do wyboru były dwie malownicze trasy o długości 6 i 10 kilometrów. W tym roku odbyła się również druga edycja Spaceru Na Wysokich Obcasach, przygotowana specjalnie dla posiadaczy butów o obcasie nie niższym niż 7,5 centymetra. I właśnie na tej 2-km trasie stawiłyśmy się wraz z Sarą.

Tego dnia, moje serce zabiło mocniej, bo oto połączyła nas z Michałem Pirógiem jedna rzecz. Okazało się, że mamy w swoich szafach ten sam model obuwia (ECCO Sculptured 75). Michał postanowił stawić czoła obcasom i wziął udział w Spacerze Na Wysokich Obcasach. Jeśli telewizja kiedykolwiek wystartuje z programem Jak oni chodzą, Michał z miejsca będzie moim faworytem. Można pozazdrościć mu nie tylko kondycji i sprawności fizycznej, ale i ogromnego dystansu do siebie oraz poczucia humoru. Już dawno nie spotkałam tak pozytywnej osoby.

Dwa kilometry to oczywiście żaden maraton, na co dzień więcej kilometrów pokonujemy z dodatkowym obciążeniem (siatami), ale jeśli dorzucimy do tego dynamiczne tempo narzucone przez uczestniczki na przedzie peletonu, które zawstydzały przy tym swoją umiejętnością poruszania się na obcasach z lekkością i gracją, nie powinien dziwić fakt, że finalnie do mety dotarłam z lekką zadyszką, ale i ogromnym uśmiechem na twarzy. Zdaje się, że mnie wystarczyło tyle, by poczuć na własnej skórze euforię biegacza :D