HOSPITAL

zdjecie

Pisałam niedawno, że gdzie przygody, tam i ja. No więc aby tradycji stało się zadość, do życiowej księgi z gatunku Byłam tu. Venila, dodałam w zeszłym tygodniu pobyt w szpitalu. Nie żeby pierwszy i nie że ostatni, ale był na tyle spektakularny, że wart jest odnotowania w historii dziejów. Czytaj dalej